Wybrałam się dziś z Manią na miasto. Nogi nas powiodły do Zachęty , gdzie miałyśmy mnóstwo wspaniałych okazji. Na przykład na natknięcie się na jakieś artystyczne godziny dla rodziny – Tu proszę wyobrazić sobie galerię , pełną biegających i krzyczących dzieciaczków z takimiż samymi rodzicami , choć nieco bardziej umęczonymi. Albo też i okazję miałyśmy zwiedzić poleconą mi niejako wystawę Performer odnośnie Jerzego Grotowskiego – A tu proszę sobie wyobrazić umieszczone w kilku salach video-arty o tematyce „niemiecki ekspresjonizm przemieszany ze sztuką bardzo współczesną z delikatnymi wpływami filmu The Ring” , a także przepiękne fotografie , przedstawiające zum beispiel przyrodzenie jakiegoś wojownika plemiennego , przekłute długą szpilą. Być może wykwalifikowany znawca odnalazłby w tym jakieś przesłanie ,natomiast ja i Mania doszłyśmy jedynie do wniosku ,że owe przyrodzenie jest całkiem nienajgorszych rozmiarów. I przeszłyśmy do następnej sali , gdzie naszym oczom ukazała się kolejna wystawa , innego artysty. Tu proszę sobie wyobrazić , salę pełną bazgroł wykonanych ołówkiem lub flamastrem , przedstawiających najczęściej – Pochwę,kopulujących ludzi ze zwierzętami,penisy,penisy w pochwie,penisy w buzi,na każdej pracy penis,pochwa,odbyt,tu i ówdzie powycinane z gazet prostytutki , Angelina Jolie (?)….a dodatkowo rodzice z tymi dzieciakami ,którzy przy okazji chcieli „pooglądać obrazki” w całej swojej nieświadomości.Niestety do gustu nam to nie przypadło. I panu kustoszowi też , który bał się z nami rozmawiać o swoim zniesmaczeniu tą wystawą ,gdyż kiedyś o podobnej sytuacji napisano w gazetach. Na koniec proszę sobie wyobrazić ,że Mania kochana Mania , która jest taka nieśmiała , powiedziała panu kustoszowi ,że to najgorsza wystawa na jakiej była.